Nawigacja: Wróć do wszystkich analiz
Autor artykułu: Wiktor Świetlik
Duch Eisensteina
Wiktor Świetlik
„Zawsze głosowałam na Platformę. Jak trzeba było stałam ze świeczką pod sądem” – mówi jedna z bohaterek filmu Zielona granica mającego premierę tuż przed wyborami parlamentarnymi.
Ten film to propagandowa kulminacja, ale i logiczna konsekwencja dorobku polskiego mainstreamu filmowego, w którym granice wolności słowa zawsze były jasno wytyczone – kończyły się tam, gdzie kończyła się liberalno-lewicowa wizja świata, mocno naznaczona polskim i sowieckim postkomunizmem.
Pokot i wizja prowincjonalnej Polski
W filmie Pokot Agnieszki Holland bohaterka otoczona jest przez okrutnych myśliwych, kłusowników i bezdusznego księdza, a jedynym jej wsparciem są wykluczeni.
To projekcja polskich elit artystycznych – wizja „Polski prowincjonalnej”, której reżyserka faktycznie nie zna. Rzeczywistość (np. rola myśliwych w zwalczaniu kłusownictwa) nie ma tu znaczenia.
Pierwszy poruszyciel – Eisenstein
Na studiach filmoznawczych autor poznawał dorobek Siergieja Eisensteina jako mistrza montażu i nowatora kina. Nie wspominano jednak o jego politycznej roli w propagandzie sowieckiej.
W 2016 roku Iluzjon zorganizował retrospektywę filmów reżysera. Pokazywano jego warsztat i teorię montażu, przemilczając kontekst historyczny. W tym samym czasie w literaturze i dyskusjach reżyser funkcjonował jako wybitny artysta, nie jako twórca propagandy uzasadniającej zbrodnie.
Przykład: film o Suworowie (1940) przedstawiał rzeź polskich jeńców jako słuszne działanie – w czasie, gdy trwały egzekucje w Katyniu.
Porównanie z Leni Riefenstahl pokazuje podwójne standardy: tylko niemiecka reżyserka była otwarcie potępiana, Eisenstein zaś pozostawał wzorem dla studentów szkół filmowych.
Kino jako narzędzie propagandy
Lenin mówił, że kino jest najważniejszą ze sztuk. Ta tradycja trwa:
- ZSRR – kino jako narzędzie propagandy i kształtowania imperialnej świadomości.
- Współczesny Zachód – platformy streamingowe promujące postulaty progresywne, eliminujące treści „niepoprawne”.
- Przykład USA: film Sound of Freedom miał problemy z dystrybucją, a mimo sukcesu kasowego krytycy ocenili go bardzo nisko, odwrotnie niż widzowie.
Polska specyfika – kino postkomunistyczne
Polska kinematografia silnie nosi piętno postkomunistycznych elit.
Dzieci dawnych funkcjonariuszy i aparatczyków często zasilały środowisko filmowe. Agnieszka Holland pisała wprost o swojej rodzinie w książce My, dzieci komunistów.
Przykłady:
- Holland – osobista historia i dystans wobec społeczeństwa polskiego.
- Stuhrowie – wrażliwość na krzywdy rzekomych ofiar społeczeństwa, ale też próba „odcięcia się” od rodzinnych powiązań z antysemityzmem.
Antypolski nurt w kinie
Polskie kino często przedstawia Polaków w najczarniejszych barwach:
- Pokłosie – Jedwabne jako symbol zbiorowego współudziału.
- Obywatel – Polacy jako rasistowscy, antysemiccy, zakłamani.
- Ziarno prawdy, Wesele 2 – wieczny duch polskiego antysemityzmu.
- Holland – W ciemności, Gorzkie żniwa, Zielona granica – Polacy jako szmalcownicy, cynicy lub obojętni.
Narracja: Polak = antysemita, katolik = hipokryta, społeczeństwo = nietolerancyjne i prymitywne.
Antyklerykalizm i Kościół
- Kler – Kościół jako siedlisko zepsucia, jedyny pozytywny bohater to ksiądz porzucający stan kapłański.
- Wielka woda – antyreligijne aluzje w serialu o powodzi.
- Twarz, Mowa ptaków, Boże Ciało – Kościół i wspólnota jako źródła opresji, wartościowe są tylko postawy sprzeciwu wobec dogmatów.
Komunizm w kinie
Znacznie łagodniejsze przedstawianie komunizmu niż Kościoła:
- Wałęsa. Człowiek z nadziei – brak rozliczenia współpracy z SB.
- Ida – współczucie dla losów stalinowskiej prokurator, ale brak głosu ofiar.
- Psy, Służby specjalne – ośmieszanie dekomunizacji i lustracji.
- Polityka Vegi – nachalny pamflet wyborczy, odebrany źle nawet przez krytykę.
Projekcja zbiorowej fobii
Polskie kino głównego nurtu:
- Nie pokazuje autentycznej Polski, lecz jej karykaturę.
- Powiela eisensteinowski schemat – brak autorefleksji, brak zniuansowania, dominacja jednej narracji ideologicznej.
- Polska to tu kraj nietolerancyjny, prymitywny, zacofany.
Problemem Zielonej granicy nie jest to, że nie pokazuje Straży Granicznej takiej, jaka jest – ale że nie próbuje jej w ogóle poznać.
Źródła
[1] Andrzej Nowak, Powrót Imperium Zła, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2023, s. 52
[2] Andrzej Nowak, op. cit., s. 9
[3] dzieje.pl – Kino jako narzędzie propagandy
[4] Time – Sound of Freedom
[5] WP – Makowski o Oscarach
[6] K. Naszkowska, My, dzieci komunistów, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2019, s. 209
[7] Spidersweb – Holland o poczuciu zagrożenia
[8] dzieje.pl – Maciej Stuhr o Pokłosiu
[9] TVN24 – Stuhr o Cedyni
[10] Filmweb – Fakty vs fikcja w Twarzy
[11] DoRzeczy – Smarzowski o Klerze
[12] WPolityce – Wajda o Wałęsie
[13] Vogue – o filmie Polityka Vegi
Powiązane analizy
- Czy Polacy potrzebują biało-czerwonego Orbana?
- Polska suwerenność informacyjna a social media. Media (a)społecznościowe i ich rola w dyskursie publicznym. Jak uniknąć zamknięcia w bańce filtrującej?
- „Spieszmy się rodzić ludzi…" – dlaczego Polacy wolą być childfree?
- Polska poezja patriotyczna i jej rola w kształtowaniu postaw narodowościowych, patriotycznych i obywatelskich




